Szkoła Podstawowa nr 30 we Wrocławiu, klasa VI
„Zostałam wolontariuszką bo chciałam pomagać innym”- tak zaczyna nasze spotkanie.
„ Teraz chodzimy z koleżankami do przedszkola i prowadzimy zajęcia dydaktyczno- opiekuńcze np. bawimy się z dziećmi, prowadzimy różne konkursy… Teraz przygotowujemy projekt o bezpieczeństwie, czyli powiemy przedszkolakom np. co można jeść, a czego nie. Pokażemy im tabletki i powiemy, że dzieci mogą je zażywać tylko pod opieką dorosłych, pokażemy im różne butelki z detergentami i powiemy, że tego nie można pić – że to szkodzi zdrowiu. Przygotujemy dla nich zdjęcia różnych niebezpiecznych narzędzi i powiemy, że nie mogą tego dotykać. Dzieci w przedszkolu bardzo się cieszę jak nas widzą i od razu podbiegają i się przytulają”.
Zuzanna już od jakiegoś czasu chodzi – co poniedziałek – z koleżankami do przedszkola, tym bardziej, że rodzice nie mają nic przeciwko temu. Sami prowadzą swoją restaurację, a mama jej bardzo dobrze gotuje.
Moja rozmówczyni ma swoją wielką pasję – to taniec!
„Moje hobby to taniec nowoczesny, miałam 6 lat jak zaczynałam. Treningi mam 3 razy w tygodniu, po półtorej godziny. Jeżdżę na turnieje tańca do różnych miast.
Na przykład ostatnio byłam w Karczewie pod Warszawą.
Tańczymy w formacjach – jest nas siedem dziewczynek, a choreografię – w rytmie disco dance albo hip-hop – wymyśla dla nas nasza pani!
Tańczę też w dużej formacji gdzie jest 26 osób”
W zespole tanecznym zastanawiają się czy nie wystartować w programie telewizyjnym „Mam talent”.
Zuzanna marzy o wielkiej sławie, a to – z kolei – kojarzy jej się z dużymi pieniędzmi, fanami i koncertami.
Oprócz tej tanecznej pasji Zuzanna znajduje jeszcze czas na zajęcia z fotografii i akrobatyki.
Pytam ją też o książki:
„Mam też czas na ich czytanie, najchętniej kryminalno – przygodowe! Ostatnio bardzo mi się spodobała lektura: „Szatan z VII-ej klasy”.
Chciałabym zostać albo nauczycielką wychowania fizycznego, albo tancerką, albo dentystką.
Brat mówi na mnie Hermiona, bo mu się kiedyś przyśniłam jak latałam na miotle, a Hermiona to czarownica z „Harrego Pottera”
Zuzanna należy do najlepszych uczennic w klasie, o czym świadczy świadectwo z czerwonym paskiem. A mimo to rodzice i tak jej ciągle powtarzają, żeby się uczyła.
Początki wolontariatu są różne. Zuzannę zachęciła jej nauczycielka ze szkoły, Iwona Miarka.
„Nasza Pani, podpowiedziała nam żebyśmy się rozejrzeli, wokół, bo być może ktoś obok nas potrzebuje pomocy. Ja pomagam sąsiadce, która mieszka naprzeciwko mnie – ostatnio miała operację oka i pomagałam jej odkurzać, wyrzucałam śmieci i chodziłam do sklepu. Jestem już bardzo zżyta z p. Zosią, mówię do niej ciocia i prawie codziennie do niej chodzę. Czasem przychodzę z moim psem i ona wtedy też się bardzo cieszy. Rozmawiamy o różnych rzeczach na przykład o tańcach ( jak byłam młodsza to nawet jej pokazywałam różne układy), ona zauważa, jak mam coś nowego i zawsze ma dla mnie czas.”



