Szkoła Podstawowa nr 30 we Wrocławiu kl. VI
Jej przygoda z wolontariatem zaczęła się już w piątej klasie, kiedy to z koleżankami chodziła na zajęcia do przedszkola. Teraz już oficjalnie sama jest wolontariuszką.
O swoim zaangażowaniu opowiada: „Z moją koleżanką prowadzimy akcję pod nazwą „Wirtualna adopcja” .
Zbieramy karmę dla naszych podopiecznych. Adoptowałyśmy Czuczu. Tego psiaka znalazł wolontariusz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Pies ma ok. 5 lat i mimo młodego wieku już bardzo dużo przeżył. Padł ofiarą wakacyjnych wyjazdów. Ktoś, kogo ten pies zapewne bardzo kochał, wyrzucił go z samochodu, prosto do przydrożnego rowu… Nie mógł z niego wyjść o własnych siłach.
Okazało się, że przez ten nieszczęśliwy wypadek ma złamany kręgosłup i nigdy nie będzie chodził. Po zrobieniu mu zdjęcia rentgenowskiego, okazało się też, że ktoś strzelał do niego z wiatrówki. Tego psa znamy tylko ze zdjęć w Internecie (www.toz.wroclaw.pl). To jest dla mnie szokujące, jak myślę o nim, co musiał przejść, to aż mi się płakać chce. Oprócz karmy zbieraliśmy pieniądze na pampersy, koce i ręczniki dla tego psa”.
Mama Oliwii jest też osobą, której sprawia przyjemność pomaganie innym, nic więc dziwnego, że zaraziła tym swoją córkę. Mało tego! Cieszy się, kiedy jej dziecko może być komuś pomocne i chętnie wyszukuje dla niej organizacje, w których mogłaby pracować, jako wolontariuszka.
Oczywiście oprócz mamy cała rodzina popiera działania Oliwii.
Kiedy pada pytanie o ulubione lektury, to szybko pojawia się – ulubiona przez młode pokolenie – seria książek „Zmierzch”
A co ponadto?
„Poza tym lubię fotografować. Zapisałam się na zajęcia, aby móc to robić lepiej, a w przyszłości chcę zostać zawodowym fotografem tak, jak moje przyjaciółki: Ola i Zuzia
Całą naszą trójką rozwijamy się w tej dziedzinie”.



