Krystyna Jarzębowska

Na wolontariat seniorów zorganizowany przez Stowarzyszenie Nowa Rodzina uczęszczam od lutego 2010 roku. Dwa razy w tygodniu po 1,5 godziny  mamy zajęcia z języka angielskiego na zaawansowanym poziomie. Mieliśmy również zajęcia z obsługi komputera i  porozumiewania się przez skype. Wszystkie zajęcia prowadzone były bardzo praktycznie, profesjonalnie i pod kątem wyjazdu na wolontariat zagraniczny. Wraz z dwoma koleżankami pojechałyśmy  do Francji. Najpierw dwa tygodnie mieszkałyśmy w okolicach Bordeaux w Montendre z  młodzieżą różnej narodowości wspólnie z nimi prowadząc dom: sprzątając, gotując i pracując w ogrodzie. Miałyśmy spotkania z lokalną społecznością w bibliotece i kilkakrotnie odwiedzałyśmy Dom Pogodnej Starości. W weekendy wspólnie jeździliśmy na wycieczki i piknik pod namioty nad ocean. Wspaniale było razem przebywać i poznawać obyczaje i kulturę innych krajów. Następnie spędziłyśmy 3 tygodnie w Besancon na południowym wschodzie Francji blisko granicy Szwajcarskiej. Jest to kraina serów i wina. Zwiedziłyśmy fabrykę produkującej sery i degustowałyśmy różne gatunki win. Nawiązałyśmy kontakt z  młodymi ludźmi z Maroka, Hondurasu, Indii i Japonii. Podczas międzynarodowego spotkania każdy kraj prezentował wybrane danie ze swojego kraju. My przygotowałyśmy gołąbki w sosie koperkowym. Poznałyśmy też grupę seniorów z  Uniwersytetu III Wieku  i razem z nimi zwiedzałyśmy ogromną grotę w D’Ossele. Wraz z innymi wolontariuszkami seniorkami porządkowałyśmy ogród warzywny, robiłyśmy ścieżki i posadziłam 150 krzaków truskawek. Wspólnie z młodzieżą  zwiedzaliśmy okoliczne miasta i jeździliśmy na basen w weekendy. Przebywanie wśród młodzieży było wspaniałe, było doświadczeniem dyscypliny, tolerancji i przyjaźni. Wiek, narodowość i kolor skóry nie miały znaczenia.

W marcu tego roku  gościliśmy wolontariuszy z Francji, pokazywałam im Wrocław, byliśmy razem w restauracji i w operze. Wolontariat seniorów jest bardzo dobrym pomysłem. Nie siedzę sama w domu, poznaję nowych ludzi i służę pomocą potrzebującym.

 

Zaszufladkowano do kategorii Opinie wolontariuszy - wolontariat seniorów 2010-2014 | Dodaj komentarz

Barbara Milczyńska

„Ideę wolontariatu seniorów poznałam parę lat temu pracując w Sekcji Wzajemnej Pomocy, działającej na Uniwersytecie Trzeciego Wieku Przy Uniwersytecie Wrocławskim. W sekcji podejmowałam różne działania na rzecz dzieci z różnych środowisk, osób samotnych, starszych, chorych. Odwiedzałam też pensjonariuszki Domu Pomocy Społecznej.

Wcześnie nie byłam świadoma jak wiele osób cierpi z powodu braku bliskich i odrzucenia, jak wiele potrzebuje pomocy, nie tylko materialnej, ale często w ogóle obecności drugiego człowieka, który wysłucha, poczyta gazetę lub fragment książki. Nauczyłam się dwóch rzeczy – umiejętności słuchania i większej tolerancji dla ludzkich słabości.

Z Uniwersytetu Trzeciego wieku trafiłam do Stowarzyszenia „Nowa Rodzina”. Mając pewne doświadczenie w pracy na rzecz innych zainteresowałam się wolontariatem międzynarodowym i w konsekwencji w ramach projektu Grundtvig wyjechałam w sierpniu 2010 z Krystyną Dąbrowska oraz Heleną  Zalewą do Uteny na Litwie. Wolontariat został poprzedzony stosownymi przygotowaniami- przede wszystkim wielogodzinnym kursem języka angielskiego, prezentacjami i spotkaniami dotyczącymi historii, tradycji i obyczajów Litwy.

W Utenie razem z koleżankami pracowałam w Domu Dziecka i w Domu Samotnej Matki> Pomagałam w opiece nad dziećmi i pracach porządkowych. Poznałam ludzkie problemy, podobne do naszych- niedostatek, alkoholizm, brak perspektyw, uświadomiłam sobie ich uniwersalność tych.

Ale wolontariat to nie tylko praca, w wolnych chwilach dzięki organizacji Sveitkata i Namus, która nas przyjęła, zwiedzałyśmy Litwę – urocze miasteczka i wsie, odpoczywałyśmy nad jeziorami i nad morzem. Dzięki wolontariatowi przybliżyłam sobie Litwę i jej kulturę, zaprzyjaźniłam się z innymi ludźmi oraz doznałam z ich strony gościnności.

To co robiłam dawało mi satysfakcję, zdobyłam nowe doświadczenie i poszerzyłam wiedzę o swiecie i o ludziach.

 

Zaszufladkowano do kategorii Opinie wolontariuszy - wolontariat seniorów 2010-2014 | Dodaj komentarz

Anna Czyż

„Praca wolontariacka a jednocześnie spotkanie z kulturą Francji było dla mnie sporym wyzwaniem, ale przede wszystkim ciekawym doświadczeniem i przygodą.  Sama jestem osobą aktywną więc ten program wydał mi się atrakcyjnym sposobem na poznanie nowego środowiska, czy też szlifowanie j. ang. Zwłaszcza z tą drugą sferą  wiązałam wiele obaw, stąd też czynnie uczestniczyłam w kursach przygotowawczych z j. ang. zaproponowanych w ramach programu.

Na miejscu okazało się, że dość szybko pokonałyśmy tę barierę dzięki miłych, gościnnych osób z różnych krajów świata oraz sporej pomocy, ułatwiło nam kobietom z Polski codzienną pracę wolontariacka. Ta zaś okazała się przyjemną. Gotowanie, porządkowanie terenów zielonych było zwykłym urozmaiceniem dnia. Po raz pierwszy w moim życiu upiekłam chleb w warunkach ekologicznych. Zwiedziłam piękne zakątki Francji, fabrykę w której wytwarzają wspaniałe sery  u podnóża Alp oraz proces produkcji koniaku. Miło było również spotkać się z seniorkami francuskimi w Domu Opieki i poznać ich warunki bytowe.

Cały wyjazd zaliczam do udanych i cieszę się, że mogłam uczestniczyć w programie Grundvig”

 

Zaszufladkowano do kategorii Opinie wolontariuszy - wolontariat seniorów 2010-2014 | Dodaj komentarz

Urszula Majkrzak

„Pod koniec 2009 roku p. Ula i Jacek Bednarek ogłosili nabór do wolontariatu seniorów. Znalazłam się wśród osób chętnych do uczestnictwa w nim gdyż zawsze interesowałam się turystyką, szczególnie zagraniczną, a tu pojawiła się taka możliwość. Po testach językowych zakwalifikowałam się do jednej z grup. Uczyliśmy się języka angielskiego ponieważ był on językiem roboczym projektu. Nauka języka miała wiele walorów: małe grupy oraz ciekawe metody nauki. Po około pół roku coraz łatwiej porozumiewaliśmy się w tym języku. Zaproponowano nam wyjazdy do 3 krajów: Turcji, Francji  i na Litwę. Ja zdecydowałam się na wyjazd do Turcji. We wrześniu wraz z dwoma osobami pojechaliśmy do Ankary, stolicy Turcji. Przed wyjazdem na zajęciach komputerowych próbowaliśmy pisać blogi i zakładaliśmy sobie konto „skype”. W Ankarze przede wszystkim ćwiczyliśmy język angielski, gdyż wszystkie kontakty odbywały się w tym języku. Grupa wolontariuszy tureckich pomogła nam w aklimatyzacji w ich kraju. Dzięki nim poznaliśmy warunki życia mieszkańców i zwyczaje zupełnie inne od europejskich. Żywiliśmy się w domach i w restauracjach, gdzie poznawaliśmy turecką kuchnię. Przez tydzień uczestniczyliśmy w międzynarodowych warsztatach dotyczących kataklizmów i nałogów nękających współczesna ludzkość. Braliśmy udział w zajęciach w szkole dla dzieci nie niedosłyszących. Poznaliśmy też artystę, malarza Mustafa Aladaga, pod kierunkiem którego przez kilka dni malowaliśmy obrazy. To było bardzo ciekawe doświadczenie dla mnie.

Po powrocie zajmowałam się obsługą gości zagranicznych. W grudniu zeszłego roku towarzyszyłam naszym gościom z Turcji a w kwietniu wolontariuszom z Francji jako przewodnik w muzeum  miejskim i mogłam praktycznie używać języka angielskiego tym razem we Wrocławiu. Podczas spotkań towarzyskich przekazywaliśmy gościom wiedzę o naszych zwyczajach, kulturze,  o Wrocławiu i o Polsce. Udział w wolontariacie międzynarodowym jest dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Poznaję dużo ludzi z innych krajów i ich kulturę oraz zwyczaje , mam  też możliwość  szlifowania języka angielskiego.”

 

Zaszufladkowano do kategorii Opinie wolontariuszy - wolontariat seniorów 2010-2014 | Dodaj komentarz

Ilona Kaproń

„Przygotowując się do wyjazdu na Litwę przede wszystkim nauczyłam się języka angielskiego w stopniu podstawowym. Tym samym nabrałam ochoty do na doskonalenie nauki tego języka. Zdobyłam wiedzę o wolontariacie uczestnicząc w niewielkim zakresie w pomocy wolontariackiej na rzecz Stowarzyszenia Nowa Rodzina oraz  przy obsłudze wolontariuszy z zagranicy. Dotychczasowe moje  doświadczenie było bardzo małe.  Pomogło mi to zrozumieć potrzebę pomocy innym a także potrzebę istnienia tego typu organizacji.

Z kolei pobyt na Litwie otworzył mi oczy na wielkie dobrodziejstwo zorganizowanej pomocy słabszym i pokrzywdzonym. Ponadto miałam możliwość poznania innego kraju, ludzi tam żyjących, ich problemów i radości. A to wszystko spotkało mnie w dojrzałym wieku z czego bardzo się cieszę. Nauczyło mnie to współpracy z innymi ludźmi i dało okazję nawiązywania przyjaźni i stały się źródłem radości i wiary w lepsze jutro. Cieszę się że mogłam być jedną z uczestniczek tego przedsięwzięcia. Podziwiam ogromne zaangażowanie koordynatorów, ogromny wkład uczuciowy i fizyczny oraz wielkie serce. Pomaga mi to patrzeć z wielkim optymizmem w przyszłość i zachęca mnie do większych wysiłków do czynienia dobra.”

 

Zaszufladkowano do kategorii Opinie wolontariuszy - wolontariat seniorów 2010-2014 | Dodaj komentarz

Wakacyjny konkurs fotograficzny o wolontariacie

Zapraszamy do udziału w wakacyjnym konkursie fotograficznym. Wszystkie osoby zajmujące się lub po prostu zainteresowane wolontariatem zapraszamy do nadsyłania zdjęć o tej tematyce. Konkurs trwa do 25 lipca.

Co trzeba zrobić? Należy przygotować dobrej jakości zdjęcie i wysłać je na adres stowarzyszenia (na CD, DVD lub pendrive) wraz z wypełnionym i podpisanym formularzem zgłoszeniowym, a także na adres wystawa@semperavanti.org należy przesłać miniaturkę zdjęcia oraz ten sam formularz.

Pamiętajcie, że zdjęcia nie mogą być poprawiane w żadnym programie graficznym oraz nie powinny się na nich znaleźć data bądź godzina.

Co będzie brane pod uwagę? Przede wszyskim ciekawy pomysł.

Kto może wziąć udział w konkursie? Absolutnie każdy, kto interesuje się wolontariatem. Nie wprowadzamy żadnych ograniczeń wiekowych i zawodowych.

Co będzie nagrodą? Wyróżnione zdjęcia znajdą się na wystawie promującej wolontariat. Będzie ona prezentowana w 16 miastach wojewódzkich Polski oraz w 10 gminach Dolnego Śląska.

Koniecznie zapoznajcie się z regulaminem konkursu i nie zapomnijcie o dołączeniu formularza zgłoszeniowego.

ZATEM DO DZIEŁA!!! CZEKAMY NA WASZE ZGŁOSZENIA smiley

Konkurs jest elementem flagowego projektu Unii Europejskiej realizowanego z okazji obchodów Europejskiego Roku Wolontariatu 2011. Projekt realizowany jest przez Stowarzyszenia Nowa Rodzina i Semper Avanti w partnerstwie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego oraz Telewizją Polską, oddział Wrocław.

.

Zaszufladkowano do kategorii Aktualności | Dodaj komentarz

Napisali o nas

Wolontariat seniorów to wciąż mało popularna, choć bardzo atrakcyjna i ciekawa forma wolontariatu, która cieszy się coraz większą popularnością, m.in. dzięki naszym działaniom w tym obszarze. Portal ngo.pl przeprowadził wywiad z seniorami, którzy uczestniczyli w wolontariacie międzynarodowym w ramach programu Grundtvig organizowanym przez Stowarzyszenie Nowa Rodzina. Zachęcamy do przeczytania artykułu na stronie ngo.pl, a także relacji seniorów na naszej stronie – z pobytu na Litwie, we Francji i w Turcji.

.

Zaszufladkowano do kategorii Aktualności, Grundtvig | Dodaj komentarz

OŁAWSKIE CENTRUM WOLONTARIATU POSZUKUJE…

Oławskie Centrum Wolontariatu od dnia 1.06. chwilowo nie bedzie mieścić się na ulicy Młyńskiej 12a. Niemniej zachęcamy wszystkich do pisania do nas e-maili, każda wiadomość zostanie przeczytana i postaramy się pomóc!

Tymczasem poszukujemy wolontariuszy do dwóch ważnych projektów. Jednym z nich jest festyn organizowany przez Spółdzielnie Mieszkaniową w Oławie. Festyn odbędzie się dnia 19.06. przy ulicy Wiejskiej. Wszystkich chętnych do pomocy zapraszamy do kontaktu z nami, e-mail olawa@wolontariusz.org , albo telefonicznie z Panią Eweliną Świerzko z sekretariatu SM – tel.723369768 lub 663 734 509.

Potrzebujemy również osób które chciałyby zaangażować się w pomoc dzieciom z rodzin zastępczych. Pomoc polegałaby na udzielaniu korepetycji i spędzaniu wolnego czasu. Rodziny potrzebujące mieszkają w Oławie. Jest to świetna forma wolontariatu dla osób, które swoja przyszłość wiążą z kierunkami społecznymi. Chętnych prosimy o kontakt na nasz e-mail olawa@wolontariusz.org lub prosto do Pani Marii Gromadzińskiej, szefowej Stowarzyszenia Rodzin Zastępczych i Pogotowii Opiekuńczych, adres e-mail mariagro@vp.pl ..

Zaszufladkowano do kategorii Aktualności - Oława, Bez kategorii | Dodaj komentarz

Wolontariat młodzieżowy „My dla świata” – Aleksandra Wiśniewska

Aleksandra Wiśniewska 15 lat, Gimnazjum sportowo – językowe w Trzebnicy

Zostałam wolontariuszką bo „natchnęła” mnie moja katechetka – powiedziała, że jest taka możliwość. To było tuz przed wakacjami a że moja mama pracuje w Będkowie w hospicjum jako pielęgniarka na oddziale dla pacjentów wentylowanych mechanicznie czyli leżących pod respiratorami i często mi opowiadała o swoich pacjentach, więc poprosiłam ją żeby mi załatwiła u nich wolontariat – wiedziałam od razu, że nie będę mogła być na tym oddziale bo nie mam 16-stu lat. Gdy przyszłam po raz pierwszy zostałam bardzo ciepło przyjęta przez personel i pacjentów, dostałam żółtą koszulkę i wszystkie identyfikatory no i zaczęłam poznawać pacjentów. Niektórzy z nich nie mówią więc wtedy ich opiekunki  i terapeutki zajęciowe wszystko mi wyjaśniały . Na początku to były zwykłe rozmowy – wtedy kiedy to było możliwe, wszyscy się do mnie garneli by coś się o mnie dowiedzieć. A później – praktycznie przez cały sierpień jeździłam tam. Po jakimś czasie już wiedziałam, że muszę robić coś, żeby pacjenci się nie nudzili, na tym oddziale psychiatrycznym gdzie są pacjenci z Parkinsonem, z chorobą Alzheimera i innymi otępieniami, pacjenci siedzą najczęściej na wózkach, patrzą w okno albo w ścianę i myślą niewiadomo o czym, może nawet o swoim stanie a wiadomo, że to może być bardzo przygnębiające, więc rozwiązywałam z nimi krzyżówki, rebusy, wprowadziłam zabawy i gry. Na początku zaczerpnęłam pomysły od terapeutek a później sama w domu zastanawiałam się jakie gry i zabawy można robić z tymi pacjentami.

W sierpniu był taki pan, który nie mówił – rozmawiałam z nim w ten sposób, że on próbował mi drżącą ręką coś pisać i kiedyś mama mi powiedziała, że przeniesiono go najpierw na ten mamy oddział i wkrótce zmarł…

Był jeszcze p. Krzysztof – po próbie samobójczej i jako jedyna dostałam do niego dostęp chociaż on leżał pod respiratorem. Odwiedzałam go, rozmawialiśmy w ten sposób, że ja zrobiłam mu taki alfabet ma kartce i on pokazywał mi litery wtedy gdy nie mogłam go zrozumieć. Nagle  – akurat w moje urodziny – mama powiedziała mi, że pan Krzysiu umarł, płakałam i nie umiałam sobie wyobrazić, że już go nigdy nie zobaczę, że już nigdy z nim nie pogadam. Było mi ciężko ale mama mi powiedziała, że muszę się do tego jakoś przyzwyczaić bo hospicjum nie jest takim miejscem gdzie wszyscy zdrowieją ale na szczęscie i tak się zdarza czasami. Teraz mamy szkolenie w hospicjum i będziemy się uczyć by przetrwać takie trudne momenty.

Ostatnio jak tam byłam w piątek to po szkoleniu zostałam z pacjentami bo oni ciągle się o mnie pytają i tęsknią, traktują mnie jak wnuczkę. Staram się tam chodzić przynajmniej dwa razy w tygodniu, w piątek i w sobotę. Dużo się uśmiecham – tam w hospicjum to trzeba robić – ja mam ciągle na twarzy banana i oni bardzo to doceniają. Mówią „ojej jaka fajna, uśmiechnięta dziewczynka i taka naturalna” bo jak przychodzą dziewczyny z tapetą na twarzy to oni inaczej na nią patrzą. Ciągle tam słyszę komplementy i często słyszę słowo dziękuję za każdy drobiazg, który dla nich zrobię. I to słowo dziękuję jest najprzyjemniejsze w tym wszystkim.

Od niedawna zaczęłam chodzić jako wolontariuszka do przedszkola bo bardzo lubię dzieci i stwierdziłam, że znajdę jeszcze czas i na hospicjum w weekendy i na przedszkole w dni powszednie. Moje stare przedszkole jest ode mnie o rzut beretem więc chodzę tam, bawię się z dziećmi i próbuję odpowiadać na wszystkie ich dociekliwe pytania.

Mama chwali się mną więc rodzina jest ze mnie zadowolona chociaż niektórzy uważają, że to jest za dużo jak  na 15-letnią dziewczynę. Dzięki pracy jako wolontariuszka czuję się spełniona, usatysfakcjonowana i po każdym takim wyjeździe do hospicjum, gdy wiem że dałam komuś chwilę wytchnienia, że wywołałam na ich twarzach uśmiech wracam do domu jak na skrzydłach. Niektórzy z nich stale myślą o śmierci a jeżeli opowiem im o czymś zabawnym co mi się przytrafiło albo nawet jakąś wymyśloną historię to oni przez chwilę skupiają się na tym co im opowiadam i ja się z tego bardzo cieszę.

Moim hobby jest siatkówka, ale teraz ze względu na naukę musiałam to odłożyć a palec to złamałam niedawno grając w koszykówkę na lekcji wf-u.

Drugą moją pasją jest muzyka – skończyłam szkołę muzyczną we Wrocławiu i gram na fortepianie.

Będę się kształcić w kierunku medycznym, myślę, że mam zadatki na stomatologa a nawet myślę, że to jest moje przeznaczenie. O tym zawodzie marzę od dawna a kiedyś siostra katechetka prosiła byśmy przygotowali historię świętej, której imię przyjęlibyśmy ewentualnie podczas bierzmowania. Ja zupełnie o tym zapomniałam, więc w ostatniej chwile na przerwie wpadłam do biblioteki i wydrukowałam sobie pierwszy lepszy życiorys – była to święta Apolonia – nawet nie zerknęłam na ten tekst a na lekcji religii zostałam poproszona o przeczytanie. Czytam; Święta Apolonia – patronka dentystów – królowa morza aleksandryjskiego itd. – stwierdziłam wtedy, że to przeznaczenie, będę stomatologiem

Mam przezwisko „Wiśnia” od nazwiska, w wolnym czasie słucham muzyki, czytam książki ( ostatnio „Ogniem i mieczem”) chodzę na spacer z moim psem i spotykam się ze znajomymi.

 .

Zaszufladkowano do kategorii Sylwetki wolontariuszy | Dodaj komentarz

Konferencja Europejski Rok Wolontariatu na Dolnym Śląsku

Już 27 maja odbędzie się długo wyczekiwana konferencja „Europejski Rok Wolontariatu na Dolnym Śląsku”. Konferencja „Europejski Rok Wolontariatu na Dolnym Śląsku jest wydarzeniem otwierającym rok wolontariatu na Dolnym Śląsku w związku z jego obchodami w Unii Europejskiej. Konferencja ma na celu spotkać działaczy, przedstawicieli organizacji pozarządowych, pracowników socjalnych, nauczycieli, wolontariuszy, młodzież i wszystkich tych, którzy na Dolnym Śląsku związani są z wolontariatem by się poznać, wymienić doświadczeniami, pomysłami, dowiedzieć się i zaplanować działania związane z obchodami Roku na Dolnym Śląsku. Jest to pierwsze tego typu wydarzenie w regionie, które ma za zadanie wynieść kwestię wolontariatu z poziomu lokalnego na poziom regionalny i zintegrować działaczy tego obszaru.

Więcej informacji oraz krótki formularz zgłoszeniowy znajdziecie tutaj. Serdecznie zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu

Patronat:


Patronat Senatora RP Jarosława Dudy
Sekretarza Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej,
Krajowego Koordynatora Europejskiego Roku Wolontariatu

Zaszufladkowano do kategorii Aktualności | Dodaj komentarz