Akcje niesienia pomocy innym były w niej znane od kilku lat. Ich oficjalna organizacja stała się możliwa w 2008 roku. Wtedy to rada pedagogiczna i pedagog Sportowej Szkoły Podstawowej we Wrocławiu zaproponowali jednej z nauczycielek wzięcie wolontariatu formalnie pod swoją opiekę.
WOLONTARIAT NIE TYLKO NA SPORTOWO
517 LISTÓW W MARATONIE AMNESTY INTERNATIONAL W TRZEBNICY

Tyle listów napisali trzebniccy uczniowie, mieszkańcy miasta i powiatu, którzy zajrzeli w sobotnie popołudnie 11 grudnia do Trzebnickiego Ośrodka Kultury i poświęcili kilkanaście minut, by napisać słowa wsparcia dla bezprawnie więzionych, bitych i maltretowanych osób w różnych zakątkach świata. Serdecznie dziękujemy Wszystkim za udział!
Koordynatorki Maratonu Pisania Listów AI: Joanna Plichta i Monika Komisarczyk
Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA…
ŻYCZYMY WAM WIELU RADOSNYCH PRZEŻYĆ, CIEPŁEJ ATMOSFERY W GRONIE NAJBLIŻSZYCH ORAZ WEWNĘTRZNEGO SPOKOJU!
Zespół programu „My dla świata”
Wywiad z ks. Jarosławem Filipiakiem
Odwiedziłam we Wrocławiu -Leśnicy, świetlicę Środowiskową „Źródełko”, z którą współpracuje ks. Jarosław Filipiak – wikariusz w Parafii św. Jadwigi.
Od kiedy ksiądz opiekuje się wolontariuszami?
Prawie pięć lat temu, kiedy przyszedłem do tej Parafii zostałem wydelegowany przez księdza proboszcza do opieki nad wolontariatem, ale ten wolontariat istnieje tu już 10 lat.
Pięć lat uczę też w Gimnazjum nr 12 przy ul. Eluarda no i tam mam bardzo dobry kontakt z młodzieżą, zachęcam ich do tego żeby przyszli tutaj do świetlicy „Źródełko” zobaczyć, na czym ta praca polega. W mojej szkole jest dwunastu wolontariuszy, ale tu w świetlicy jest ich osiemdziesięciu. Są to również absolwenci gimnazjum, czasem już studenci. Większość mieszka dalej w Leśnicy, albo w pobliskich Złotnikach.
Co robią Wasi wolontariusze?
Głównie pomagają najmłodszym, pilnują porządku, odrabiają z nimi lekcje, udzielają korepetycji, tym, którzy tego potrzebują. Wieczorami, od 18 do 20-tej, przychodzi tu młodzież i również o nich dbają wolontariusze. Studenci pomagają licealistom. Oprócz tego przygotowują dla dzieci podwieczorek i kolację, a gdy w parafii przygotowuje się – na przykład – paczki dla biednych, wolontariusze pomagają w ich pakowaniu i rozwożeniu. Przed Świętami prowadzimy kiermasze z ozdobami świątecznymi, które przygotowują sami wolontariusze, a pieniądze są przeznaczone na pomoc dla dzieci i na prowadzenie wolontariatu. Jest tak, że o cokolwiek ich prosimy – oni przychodzą. Robią naprawdę bardzo dużo, czasem nawet się buntują, a ja tłumaczę im, że mam do nich ogromne zaufanie i wierzę, że tylko oni mogą podołać tym czy innym obowiązkom. „Kto, jak nie wy? Jesteście wyjątkowi, a tak to już jest w przyjaźni, że od przyjaciół o wiele więcej się wymaga”.
Wszyscy się przyjaźnimy, to jest mój taki drugi świat i zawsze im mówię, że poza nimi nie mam innych przyjaciół. Moi dawni przyjaciele założyli rodziny, księża mają swoje parafie i tak naprawdę większość czasu spędzam z nimi. Wyjeżdżamy razem na wycieczki; byliśmy w Watykanie, w Paryżu, na Litwie.
W każdy pierwszy poniedziałek miesiąca pani Ula Karkocha (przez wolontariuszy nazywana ciocią) organizuje dla nich spotkania i ja często też się z nimi wtedy spotykam.
Czy ma ksiądz swoją prywatną definicję wolontariatu?
Według mnie wolontariat, to przede wszystkim otwarcie się na drugiego człowieka, całkowicie bezinteresowne. Darowanie drugiemu człowiekowi tego, co we mnie najlepsze i co jest najdroższe, czyli czas. To wsparcie drugiego człowieka, towarzyszenie mu w jego radościach i smutkach.
Co w tej pracy, najbardziej porusza księdza emocje?
Niektórzy młodzi ludzie są w szkole nie do wytrzymania, mają „duże rogi”, a tu między dziećmi w świetlicy potrafią mieć aureolę – są innymi ludźmi, aż trudno ich poznać tak są uczynni. To chyba też wpływ tego miejsca i tych ludzi, którzy tu pracują. W każdym tkwi dobro. Gdy widzę tę przemianę w nich jestem bardzo wzruszony i wtedy czuję się potrzebny.
Bardzo ich wszystkich lubię i często im o tym mówię.
Dlaczego ksiądz wybrał taką drogę życiową?
Miałem swój wzór w nowym proboszczu, który przyszedł do mojej parafii. To ksiądz Zdzisław Pluta. Zachwyciłem się jego postawą, jego prostotą, dobrym sercem i tym, że działał wspólnie z młodzieżą. To on zaszczepił we mnie chęć bycia księdzem.
Dziękuję za rozmowę i wszystkiego dobrego życzę z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.
Rozmawiała Urszula Lubecka
TRZEBNICKA GÓRA GROSZA
Wolontariusze i cała społeczność szkolna z Powiatowego Zespołu Szkół nr 1 w Trzebnicy nie ustają w działaniach. W ostatnim czasie przyłączyli się do akcji „Góra grosza”. Jak wiele złotych monet udało im się zebrać? Przeczytajcie sami!
„Jakiś czas temu, w naszej szkole odbyła się zbiórka pieniędzy na rzecz dzieci, wychowujących się poza własną rodziną oraz tworzenie i dofinansowanie najbardziej potrzebujących domów dziecka. Akcja (jak wskazuje sama nazwa – Góra Grosza) nie była zwykła… do puszki mogliście wrzucać jedynie drobne monety – grosze!
Za akcję odpowiedzialni byli uczniowie klasy (z trzyletnim już doświadczeniem) 3aG. „Zrobiliśmy wszystko, by udało nam się zebrać tyle, ile tylko możliwe” – mówią. Udało im się! Do „góry” nasza szkoła również czynnie się przyłączyła. W tym roku zgromadziliśmy aż 266,71 zł z samych złotych monet. Przez te wszystkie lata w sumie Ministerstwu Edukacji Narodowej udało się zebrać ogromny fundusz – ponad 15 milionów złotych.
Akcja nie odbyłaby się bez Waszego udziału i wielkiego zaangażowania. Dziękujemy w imieniu wszystkich, którym udało nam się pomóc!”
Cecylia Pawlik-Kądziołka
Koordynatorka szkolnego wolontariatu w PZS nr 1 w Trzebnicy
SPRAWIEDLIWI WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA
Uczniowie z Powiatowego Zespołu Szkół nr 1 w Trzebnicy uczestniczą w projektach edukacji globalnej. W ramach jednego z nich, zatytułowanego: „Obojętność boli” Monika Komisarczyk, nauczycielka języka polskiego i wiedzy o kulturze, zorganizowała dla uczniów specjalne warsztaty. Zachęcamy do zapoznania się z poniższym sprawozdaniem.
„Grupa Literacka 2 z projektu unijnego, liderki programu „Patrz i zmieniaj” oraz koordynatorzy Szkolnej Grupy Amnesty International nr 108 spotkali się we wtorek po lekcjach z Piotrem Dobroszem z Centrum Inicjatyw UNESCO, trenerem z zakresu uczenia się międzykulturowego oraz edukacji obywatelskiej, na rzecz praw człowieka i dla zrównoważonego rozwoju.
Piotr poprowadził dla młodzieży zajęcia warsztatowe w ramach międzynarodowego projektu „Obojętność boli” poświęconego Sprawiedliwym Wśród Narodów Świata. Celem projektu jest promowanie wspólnych Europie wartości i historii poprzez popularyzowanie fenomenu Sprawiedliwych, którzy ryzykowali swoje życie, by uchronić Żydów przed zagładą podczas II wojny światowej.
Uczniowie zapoznali się z historią Wernera Krummego, Niemca, który w 1964 roku został odznaczony medalem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie.
Werner Krumme w czasie II wojny światowej mieszkał i pracował w Breslau (dzisiejszym Wrocławiu). Razem z żoną Ruth Hass pomagali dwóm siostrom żydowskiego pochodzenia. Zostali jednak zdradzeni i deportowani do Auschwitz-Birkenau. Ruth nie przeżyła wojny, zginęła w komorze gazowej (była Żydówką), Wernera zatrudniono w strukturach służby obozowej i korzystając z tego, pomagał innym więźniom, niejednokrotnie ratując ich życie.
Jego dramatyczna historia stała się kanwą warsztatów poświęconych diagnozie Holocaustu i postawom ludzkim przyjmowanym w obliczu skrajnego zagrożenia.”
Cecylia Pawlik-Kądziołka,
Koordynatorka szkolnego wolontariatu w PZS nr 1 w Trzebnicy
STRZELIŃSCY AKTYWIŚCI
Posiada nie tylko klimatyczną szkołę, lecz także wielu uczęszczających do niej gimnazjalistów – aktywistów. W oddalonym od Wrocławia o czterdzieści kilometrów Strzelinie, działalność wolontariuszy systematycznie się rozwija.
Poza stałą aktywnością skupioną na współpracy z Miejską i Gminną Biblioteką Publiczną w Strzelinie oraz jej Filią w Nowolesiu, Dolnośląską Biblioteką Pedagogiczną – Filia w Strzelinie, Integracyjną Świetlicą Socjoterapeutyczną w Strzelinie prowadzoną przez Strzelińskie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci
i Osób Niepełnosprawnych oraz Strzelińskim Ośrodkiem Kultury, szkolni wolontariusze ciągle starają się poszerzać swoją działalność.
Koordynowani przez nauczycielki – Sylwię Koperską i Renatę Mazurczak – Szczepańską, stawiają przede wszystkim na współpracę z Samorządem Szkolnym. Dzięki niej, do tej pory udało się wesprzeć strzeliński oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Uczniowie w przeprowadzonej w szkole akcji zebrali około 40 kilogramów karmy. Zbiórka została połączona ze spotkaniem z panią prezes towarzystwa, Lidią Sobolewską, która spotkała się z uczniami wszystkich klas i rozmawiała z nimi na temat konieczności zwrócenia uwagi na zwierzęta, szczególnie w trudnym dla nich okresie zimy.
Poza tym, również we współpracy z samorządem szkolnym, wolontariusze przyłączyli się do ogólnopolskiej akcji „Góra grosza”, z której dochód zostanie przekazany na rodzinne domy dziecka. Szkolna zbiórka poprowadzona przez Paulę Laszkiewicz, Aleksandrę Drobnicką i Sarę Kostecką, pod opieką pań koordynatorek, przyniosła efekt w postaci ponad dziewięćdziesięciu złotych. Górę grosza w strzelińskim gimnazjum utworzyło aż 2429 monet, wśród których znalazły się także obce nominały.
Strzelińscy ochotnicy bardzo chętnie chcą się rozwijać. Biorą udział w skierowanych do nich szkoleniach. Ostatnio dziesięcioro wolontariuszy zgłosiło się do aktywnego udziału w sztabie styczniowego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który w Strzelinie organizuje Fundacja SLAVIA.
WOLONTARIAT SZKOLNY W KŁODZKU
Szkolne koło wolontariuszy z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Kłodzku uczestniczy w wielu dobroczynnych akcjach. Dotychczas uczniowie pod nadzorem pani Magdaleny Zaremba, przyłączyli się do akcji „Góra grosza”. Ponadto cały czas gromadzą w swojej szkole nakrętki dla Lubelskiego Hospicjum im. Małego Księcia oraz współpracują z Domem Dziecka w Kłodzku. Wolontariusze nie pomijają także kolegów i koleżanek ze szkolnych ławek. W tym celu podejmują działania, których celem jest upowszechnienie idei pomocy koleżeńskiej w szkole. Kłodzka grupa wolontariuszy pamięta też o chorych. Ochotnicy systematyczne odwiedzają takie osoby, jak np. pana Leszka, który jest po wylewie. Poza działalnością dobroczynną, postanowili tez znaleźć czas na opracowanie szkolnej podstrony www, która będzie na bieżąco informowała o ich działaniach.
LUBAŃ MOŻE BYĆ Z NICH DUMNY
Swoją działalność rozpoczęli w roku szkolnym 2000/2001 od przyłączenia się do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miasto może być z nich dumne, ponieważ to, co robią od kilku lat, daje innym wiele radości. Zdaje się, że pomysły wolontariuszy i ich koordynatorek z Gimnazjum nr 2 w Lubaniu nigdy nie zostaną wyczerpane.
Już na początku swojej aktywności szkolni wolontariusze nawiązali kontakt z oddziałem pediatrycznym lubańskiego szpitala. Dla przebywających tam dzieci organizowali zbiórki książek i zabawek, a ponadto poświęcali im swój czas – czytali bajki i organizowali zabawy.
Szkolni wolontariusze co roku przygotowują niespodzianki dla niepełnosprawnych kolegów i koleżanek. Ponadto prezentują scenki teatralne, wróżą i organizują zabawy. A wszystko to z okazji andrzejek i mikołajek, podczas których nie brakuje łakoci. Grudzień to także idealny czas na zorganizowanie paczek dla dzieci z uboższych rodzin. Tradycyjnie, co roku uczniowie organizują „Ekipę św. Mikołaja”, która odwiedza dzieci w ich domach i obdarowuje je zebranymi wcześniej słodyczami i zabawkami. Ale to nie jedyna okazja do tego, aby wesprzeć tych, którzy mają mniej. W okresie przedświątecznym wolontariusze angażują do działania całą szkołę. W czasie kiermaszów, na które zapraszani są także rodzice, uczniowie sprzedają ręcznie robione ozdoby świąteczne oraz kawę, herbatę i ciasto. Okazja do wylicytowania prac nadarza się także tuż przed Bożym Narodzeniem, podczas szkolnych jasełek. Wszystkie zebrane pieniądze są przeznaczane na dzieci z ubogich rodzin.
Wolontariusze z Lubania równie chętnie współpracują z Bankami Żywności. Dwa razy w roku przyłączają się do ogólnopolskich zbiórek. Od 2006 roku zdołali zebrać około 5 ton żywności, a tym samym pomóc tym uczniom i ich rodzinom, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej.
Od 2008 roku szkolni wolontariusze współpracują z łódzką fundacją „Dziewczynka z zapałkami”. Ich podstawowym zadaniem jest przeprowadzenie zbiórek pieniędzy w dużych sklepach, z których dochód jest przeznaczany na cele statutowe fundacji. W ramach rekompensaty wolontariusze otrzymują dofinansowanie do posiłków, zakupu ubrań i przyborów szkolnych dla najbiedniejszych uczniów z ich szkoły.
Wolontariusze z Lubania mają otwarte serca także na osoby dotknięte chorobą. W 2008 roku, kiedy dowiedzieli się o nowotworze trzyletniego Mateusza, bez zastanowienia przeprowadzili w szkole zbiórkę pieniędzy. Dzięki współpracy z Miejskim Domem Kultury „Osadnik” w Lubaniu, uczniowie mogli zorganizować koncert charytatywny połączony z loterią fantową i kiermaszem prac uczniów. Do akcji włączyli się także znani i lubiani, m.in.: Przemysław Saleta, Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, Anna Maria Jopek i inni. Podarowane przez nich przedmioty zostały przeznaczone na licytację. Dochód z całej akcji przekazano na pomoc chłopcu w walce z chorobą.
Do tej pory lubańscy wolontariusze organizowali swoje własne akcje, ale także przyłączali się do realizacji wielu projektów nie tylko wspomagających osoby słabsze, lecz także mających na uwadze zwierzęta i ich środowisko naturalne. Zdaje się, że tym młodym i serdecznym osobom nie zabraknie dalszych inspiracji.
GIMNAZJUM NR 39 – WOLONTARIAT PRZEZ CAŁY ROK
Wolontariusze z Gimnazjum nr 39 we Wrocławiu oraz koordynujące ich panie nauczycielki, w ciągu mijającego roku kalendarzowego angażowali się w wiele działań, którym przyświecał cel niesienia pomocy potrzebującym.
Kilkakrotnie uczestniczyli w zbiórkach pieniędzy we wrocławskich centrach handlowych. Pieniądze, które udało im się zebrać, przekazywali na rzecz Stowarzyszenia Pomocy Rodzinie i Osobom Niepełnosprawnym w Kielcach. Nie zabrakło ich zaangażowania podczas zbiórki zniczy przed Dniem Wszystkich Świętych i akcji „Góra Grosza”. Ponadto zorganizowali zbiórkę na rzecz potrzebujących wrocławian z pobliskiej parafii. Dzięki pomocy darczyńców, zebrali to, co było najbardziej potrzebne, mianowicie: żywność, środki czystości oraz przybory szkolne. Wolontariusze pamiętają też o zwierzakach z wrocławskiego schroniska. W tym celu zebrali pokarm i inne potrzebne przedmioty. W ostatnim czasie przygotowali na szkolny kiermasz kartki i ozdoby świąteczne, z których dochód zostanie przeznaczony na cel charytatywny, a także zgłosili się do udziału w styczniowej WOŚP.